Ta jedna zasada całkowicie odmieniła mój biznes

Jest taka jedna zasada w biznesie online, której nie rozumiałam na początku… a kiedy ją zrozumiałam, to ona zupełnie odmieniła mój biznes.  

I ta zasada rzeczywiście nie jest łatwa do zrozumienia, a jeszcze trudniejsza do wprowadzenia w życie.  

Ale mam nadzieję, że ten odcinek Ci w tym pomoże, żebyś zrozumiała, jak ta jedna zasada może odmienić również Twój biznes.

Może spowodować, że nagle odblokujesz zupełnie nowy poziom przychodów, liczby klientów, po prostu doświadczysz kolejnego przełomu w swoim biznesie online, kiedy tę zasadę w pełni wprowadzisz w życie.

Co to jest za zasada? O tym w tym odcinku.

 

kierunek rozwoju biznesu
kierunek rozwoju biznesu

Żałuję, że tej zasady nie wprowadziłam w swoim biznesie wcześniej. 

Żałuję, że po prostu nie byłam na nią gotowa. 

Ja o tej zasadzie, o której Ci dzisiaj powiem, już słyszałam od swoich mentorek, np. od Lenki Lutonskiej, od której się uczyłam. 

Tak, słyszałam o tej zasadzie… ale była ona po prostu dla mnie na tamten moment tak odjechana, tak po prostu totalnie nie do wdrożenia, że w ogóle ją ignorowałam.

W ogóle stwierdziłam, że to nie jest możliwe dla mnie, może dla innych… ale dla mnie nie.

I jaka to jest zasada? 

Na pewno się teraz zastanawiasz, no dobra, to do rzeczy, o czym w ogóle tutaj mówisz?

Ta zasada to jest umiejętność odklejenia się od rezultatu. 

Ja to tak nazywam.

O co tutaj chodzi, w “przyklejeniu do rezultatów”?

No to chodzi właśnie o to, że tworząc jakiekolwiek inicjatywy w biznesie online, działając,  naturalnym jest, że oczekujemy pewnego rodzaju efektów. 

Że oczekujemy na przykład, że jeżeli będziemy prowadzić fajnie profil na Instagramie, to będzie rosła liczba obserwujących.

Ustawiamy sobie cel, na przykład, że chciałabym mieć 1000 obserwujących przez 3 miesiące. 

Albo ustalamy sobie, że tworzymy nową ofertę i od razu sobie mówimy, no to fajnie by było, gdyby w tej nowej ofercie było co najmniej 15 klientów.  Albo przynajmniej 3 klientów w ofercie indywidualnej.  

I takie podejście jest zupełnie zgodne z tym, czego nas się uczy w biznesie online, że trzeba pracować na celach, że trzeba ustawiać sobie mierzalne cele, że musisz wiedzieć, gdzie zmierzasz, i tak dalej, i tak dalej.

Nagrywałam o tym też odcinek, że tego nikt nie mówi o ustalaniu celów, jeżeli chcesz, to sobie zerknij, bo to jest takie fajne uzupełnienie tego dzisiejszego.

 

Ale prawdziwy trik właśnie polega na tym i żałuję, że nie rozumiałam tego wcześniej…  

…żeby owszem ustalać cele, ale z odpowiedniego poziomu świadomości.

Żeby aż tak się do nich nie przywiązywać, że cały świat mi się zawali, jeżeli ja tego celu nie osiągnę. 

To jest prawdziwa sztuka. Umiejętność właśnie takiego odklejenia się od rezultatu. I ja właśnie na początku tego nie umiałam.

Dlaczego? Dlatego, że jak opowiadałam tutaj szczerze w innych odcinkach, ja zakładałam swój biznes pod dużą presją finansową. 

Miałam długi z nieudanej pierwszej inwestycji. 

Po prostu miałam takie przekonanie w sobie, że to musi zadziałać. Muszę zarabiać pieniądze. 

“Muszę, muszę, muszę.” 

I koncept, że można się od tych rezultatów odkleić, kiedy po raz pierwszy go usłyszałam od swojej mentorki, był dla mnie, wiesz, jakimś odjechanym konceptem, że łatwo jej mówić. 

Bo ona ma już rozbudowany biznes, ona ma tylu i tylu klientów, no to teraz Ci łatwo mówić, żeby się odkleić od tych rezultatów, no bo Ty już te rezultaty masz.

A co w moim przypadku, kiedy ja ich jeszcze nie mam?  

Znacie ten sposób myślenia, na pewno sama czasami tak myślisz. 

Być może myślisz tak teraz nawet o mnie, że to jej to łatwo mówić, bo ona już ma wyniki, ma klientów i tak dalej. 

Doskonale to rozumiem. Doskonale to rozumiem, jak trudny to jest koncept. 

I jednocześnie chciałabym Ci w tym odcinku powiedzieć, dlaczego mimo wszystko warto w ogóle zacząć ten koncept oswajać. 

Już Ci to tłumaczę. Otóż, jeżeli Ty ten koncept po prostu będziesz ignorować, to Ty w swoim biznesie online jesteś ciągle w stanie permanentnej presji nakładanej na siebie i permanentnego stresu. 

 Jesteś w stanie, w którym obawy: “Czy na pewno będzie tyle osób?”, “A co będzie, jeżeli nie będzie?” non-stop dyrygują Twoimi działaniami. 

I na pewno to wiesz i rozumiesz teraz jak do Ciebie mówię, że fakt, że będziesz się czymś martwić, w niczym Ci nie pomaga. 

Nie sprawia, że będziesz działać lepiej, a wręcz przeciwnie: sprawia, że działasz gorzej.

Bardziej się stresujesz, bardziej być może nawet się nie wysypiasz.

Ja wiem, że ja tak miałam w pewnym okresie w swoim biznesie, że kiedy się czymś bardzo przejmowałam, że coś może pójść nie tak, martwiłam się o pieniądze, to nawet nie mogłam spać.

I będąc w tym stanie ciągłego martwienia się, ciągłego stresu, ciągłej presji nakładanej samej na siebie, Ty nie działasz w pełni swojej biznesowej mocy.

Ty tak jakby non-stop nie jesteś obecna tu i teraz, nie skupiasz się na tym, na co masz wpływ tu i teraz (a tylko na obecny moment masz wpływ!), tylko dopisujesz sobie już  projekcję tego, co wydarzy się w przyszłości.

I tworzysz działania, które nie są aż tak skuteczne, nie są aż tak potężne, jak mogłyby być, gdybyś po prostu tę presję odpuściła. 

Gdybyś po prostu skupiła się na tym, żeby tu i teraz robić świetną robotę. Żebyś skupiła się na tym, jak tu i teraz mogę się przyczynić do tego, żeby być krok bliżej swoich marzeń.

I jest takie powiedzenie, że właśnie 80% rzeczy, którymi Ty się martwisz, nigdy się nie wydarzy. 

I wiem, że to łatwiej powiedzieć niż zrobić: “w takim razie, no to przestanę się tymi rzeczami martwić!”

Wiem, że to jest łatwe w teorii, trudniejsze do zastosowania w prawdziwym życiu.

Ale sam fakt, że być może nie bez powodu trafiłaś na ten odcinek i że sobie to przypomnisz – to może spowodować, że będzie Ci łatwiej do tego wracać.

Do tego tu i teraz. 

Do tego, na co rzeczywiście masz wpływ.  

I paradoksalnie, im bardziej odklejasz się od rezultatu  i bardziej skupiasz się na tym, co mogę zrobić tu i teraz, jaka cegiełka może być przeze mnie zbudowana tu i teraz, żeby tę piękną budowlę na koniec mieć…

…im bardziej się skupiasz na tu i teraz, tym lepsze masz rezultaty.

To jest właśnie ten paradoks, że kiedy przestajesz obsesyjnie sprawdzać, czy przyszły dzisiaj nowe zamówienia, czy ktoś to już kupił, kiedy przestajesz się martwić, a co jeżeli nie kupią? 

Tylko codziennie podchodzisz do tych swoich codziennych wyzwań w biznesie: “Ok, to jaką cegiełkę mogę tutaj dzisiaj dołożyć?”

To wtedy dzieją się rzeczy i  wtedy te małe cegiełki nagle (wydaje się dla świata nagle) budują piękną świątynię. 

I dla świata się to może wydawać, ale jak to, przecież przed chwilą tu nic nie było, a nagle taka piękna budowla tu powstała. 

Ale Ty to zrobiłaś.

Nie dlatego, że kładąc tę pierwszą cegłę od razu się martwiłaś: “ojejku, jak tu położyć kolejne, a co zrobić potem, a co zrobić najpierw, a co jeżeli to się rozsypie?”

Nie, tylko dlatego, że Ty po prostu codziennie wstawałaś, kładłaś te kilka cegieł i następnego dnia działałaś dalej.  

Ten koncept zmienia wszystko – kiedy w pełni to w sobie zastosujesz, nie tylko na logikę przyjmujesz. 

Ale czy potrafisz zastosować prawdziwe odklejenie od rezultatów w swoim życiu? 


Czy potrafisz sprowadzać swój umysł do tego punktu “tu i teraz” w każdej sytuacji, niezależnie od okoliczności?

Czy potrafisz po prostu przestać się martwić? 

Przestać się zamartwiać tymi niezliczonymi czarnymi scenariuszami, które Twój mózg Ci z miłą chęcią będzie podpowiadał? 

Twoja umiejętność tego, czy Ty potrafisz sobie z tym radzić, czy Ty potrafisz powiedzieć swoim myślom: “wiesz co, nie będę się martwić tym, na co nie mam wpływu, będę się skupiać na tym, na co mam wpływ, a dzisiaj mam wpływ na to i na to…”

I czy to oznacza, że masz w ogóle nie wiedzieć, dokąd zmierzasz, nie ustalać sobie celów i tak jakby nic nie robić w kierunku tych celów? 

No nie, właśnie o to chodzi, że ja Cię tutaj nie zachęcam do tego, żebyś z założonymi rękami czekała, aż ktoś postawi za Ciebie budowlę. 

Nie, to Ty jesteś tym najlepszym budowniczym. 

To Ty bierzesz te cegły i z nich budujesz.  

Nie zachęcam Cię do tego, żebyś czekała, aż samo się to zbuduje. Czy po prostu zdelegowała to komuś, że ktoś za mnie zbuduje ten fantastyczny biznes… bo Ty nie chcesz tego robić, nie chcesz wykonywać tych małych kroków.

Nie zachęcam Cię do tego, ale zachęcam Cię do tego, żebyś skupiała się na tu i teraz. 

Żebyś te cele miała ustalone jako GPS, o czym było właśnie w poprzednim odcinku, a nie jako taki sztywny cel i żebyś po prostu codziennie dokładała kilka cegiełek.  

I wtedy, kiedy przestajesz się martwić, kiedy przestajesz sobie dopisywać historię, co się może wydarzyć, a skupisz się na tu i teraz, to wtedy będzie się działa magia.

No, ale tak jak mówię, nie jest to koncept łatwy i mi samej ucieleśnienie go w pełni w swoim biznesie, zajęło dużo czasu. 

To był mój schemat, że ja się bardzo mocno przywiązywałam do swoich celów, i bardzo mocno przyklejałam się do rezultatów.


I bardzo przeżywałam, jeżeli coś nie poszło w zgodzie z tym, co sobie założyłam.

Tu myślę, że taki mój talent według StrengthsFinder, Focus, pokazuje właśnie swoją ciemną stronę, że ja potrafię się zafiksować tak na celu, że za wszelką cenę do niego chcę dotrzeć.

Dlatego wiem i rozumiem, że to nie jest łatwe. I jednocześnie wiem, że można się tego nauczyć.

Skoro ja się nauczyłam, to Ty też możesz. 

I tak jak Ci powiedziałam na początku, to nie jest tak, że tylko osoby, które już mają super rozwinięty biznes, mogą się tego nauczyć i mogą do tego dojrzeć. 

Można wcześniej i szybciej mieć dzięki temu paradoksalnie efekty. Kiedy się nauczysz odklejać od efektów, to szybciej masz efekty. 

Możesz zacząć w ten sposób już teraz odklejać się od rezultatów i to właśnie Ci oferuję w gronie Królowych Swojego Biznesu.

Tam zaprojektowałam taką przestrzeń, żebyś rzeczywiście skupiała się na tu i teraz, co ja mogę zrobić DZIŚ. 

I żebyś dzięki temu budowała swoją piękną budowlę szybciej niż wydawałoby Ci się to logicznie możliwe. 

Przestrzeń Królowych Swojego Biznesu zajmuje szczególne miejsce w moim sercu i tak pięknie ten program urósł, że wiem, że chcę teraz zrobić z tego niedługo jakiś zamknięty proces. 

I dlatego to oznacza, że w gronie Królowych Swojego Biznesu szykuje się podwyżka i zmiana z elastycznego dołączenia np. na 3 miesięcy na co najmniej półroczny okres uczestnictwa w tej przestrzeni. 

Dlatego warto teraz podjąć decyzję, jeśli to miejsce dla Ciebie, bo w moim świecie rzeczy się zmieniają.

W moim świecie programy ewoluują. W moim świecie ceny się podnoszą. Dlatego jeżeli jeszcze nie jesteś z nami, a czujesz, że to dla Ciebie, to nie czekaj.


Dołączysz TUTAJ.

Jestem ciekawa, co Ty o tym sądzisz, o odklejeniu się od rezultatów, o tym, czy to dla Ciebie łatwe, trudne. 

Z chęcią posłucham Twoich komentarzy i mam nadzieję, że będziemy miały okazję głębiej o tym porozmawiać w gronie Królowych Swojego Biznesu na bezpośredniej sesji.

Zaprogramuj się mentalnie na sukces w biznesie, zbuduj tożsamość i nawyki godne prawdziwej Królowej.

Otwórz się na obfitość czasu, finansów, wolności i miłości z moim wsparciem!

Stań się Królową Swojego Biznesu

Zacznij dokonywać prawdziwych przełomów w swoim biznesie i żyj wymarzonym życiem każdego dnia, zamiast tylko na nie czekać!

Justyna Stańska Italiana
Justyna Stańska
Latest posts by Justyna Stańska (see all)
produkty online

Zacznij odważnie promować swoje oferty online!

Pobierz ściągawkę z 15 pomysłami, które pomogą Ci sprzedawać codziennie, bez wyczerpujących kampanii. Z lekkością i bez poczucia wciskania!

Zamów powiadomienia o nowych odcinkach podcastu „Mały biznes, wielkie efekty”

Co 2 tygodnie znajdziesz w nim nowy odcinek z wiedzą, inspiracją lub konkretną strategią, która pomoże Ci zrozumieć, jak Ty też możesz prowadzić świetnie zarabiający na siebie biznes.

Nawet jeśli (tak jak ja) jesteś normalną dziewczyną bez 50 000 followersów.

 

Kliknij i posłuchaj
na Apple Podcast

Kliknij i posłuchaj na Spotify

Kliknij i posłuchaj na YouTube

Kliknij i posłuchaj na Spreaker

Kliknij i posłuchaj na Empik Go

Kliknij i posłuchaj na Podcast Addict