Znasz to uczucie? Wrzucasz polecenie, a chat wypluwa tekst, który brzmi sztucznie i zupełnie bez wyrazu. Publikujesz to, ale Twoi odbiorcy od razu czują, że coś jest nie tak. W komentarzach wieje chłodem, a sprzedaż stoi w miejscu.
Sama przez to przechodziłam. Kiedy zaczynałam pracę z AI, chat kompletnie wyłożył się na jednym z moich tekstów sprzedażowych – brzmiałam przez to jak każdy inny, generyczny „ekspert” w sieci. Zrozumiałam wtedy, że muszę znaleźć odpowiedź na jedno, kluczowe pytanie: jak zachować ton marki, korzystając z AI?
Dziś praca ze sztuczną inteligencją zajmuje mi o 60-70% mniej czasu, a moje teksty nadal mają mój charakter.
Zapraszam!
Poznaj kulisy mojego procesu i zobacz, jak nauczyłam maszynę mówić moim głosem, nie tracąc przy tym ułamka autentyczności.
Czy ChatGPT może brzmieć jak Ty?
Wiem, że wokół sztucznej inteligencji krąży sporo kontrowersji. Często słyszę głosy osób, które zarzekają się, że nigdy nie tkną AI, bo to sztuczne i pozbawione duszy.
Prawda jest taka, że tej rewolucji nie da się zatrzymać. Unoszenie się honorem i ignorowanie AI w małej firmie sprawia tylko, że zostajemy w tyle. Konkurencja już to wdraża i nie ma takich oporów. Zamiast zastanawiać się, czy używać tych narzędzi, zaczęłam szukać sposobu na to, jak sprawić żeby ChatGPT brzmiał jak ja. I szybko przekonałam się, że to całkowicie możliwe.
Największy błąd przy generowaniu treści z AI
Najczęstszy problem, jaki widzę u osób wdrażających ChatGPT w biznesie, to całkowite zrzucenie odpowiedzialności na narzędzie.
Traktują chat jak wyrocznię. Wpisują luźne hasło, klikają enter i kopiują wynik 1:1 na swoje social media. Taka ślepa ufność to prosta droga do katastrofy. Publikowanie generycznej papki sprawia, że marka osobista traci to, co najważniejsze – unikalny charakter. Zbyt mocne poleganie na maszynie bez wcześniejszego nadania jej ram to najszybszy sposób, by stać się w sieci zupełnie „przezroczystym”.
Jak zachować ton marki przy użyciu ChatGPT?
Kluczem do sukcesu nie jest to, z jakiego modelu korzystasz, ale jak dokładnie z nim rozmawiasz. Moim celem zawsze było tworzenie komunikatów, pod którymi podpisuję się obiema rękami. Chcę spojrzeć na wygenerowany tekst i pomyśleć: „kurczę, w sumie sama bym to tak napisała”.
Aby osiągnąć takie autentyczne treści generowane sztuczną inteligencją, wdrożyłam konkretny system. Przestałam traktować chat jak wyszukiwarkę Google, a zaczęłam jak nowego asystenta w firmie, którego po prostu trzeba solidnie wdrożyć w swoje procesy.
Jak karmić ChatGPT, żeby pisał w Twoim stylu?
Chat nie domyśli się, w jaki sposób mówisz do swoich klientów, dopóki mu tego nie pokażesz. Zrozumiałam, że muszę zainwestować trochę czasu na start, żeby zaoszczędzić setki godzin w przyszłości.
Oto jak w praktyce wygląda mój proces na to, jak karmić AI własnymi treściami:
✅ Zbieram moją bazę tekstów: wyciągam moje najlepiej konwertujące maile, posty i karuzele.
✅ Kategoryzuję je: nie wrzucam wszystkiego do jednego worka. Dzielę treści na konkretne etapy (stosując chociażby moją ulubioną metodę 3P dla wpisów).
✅ Tworzę listę słów: daję maszynie jasne wytyczne, jakich zwrotów używam nagminnie, a jakie są u mnie absolutnie zakazane (czarna lista).
Na początku wymaga to odrobiny analitycznej pracy, ale tak właśnie wygląda mądre budowanie przewidywalności. Raz ustawiony fundament pracuje na mnie przez kolejne miesiące. (Jeśli interesuje Cię, jak ten proces wygląda od kuchni, przygotowałam darmowe seminarium o przyspieszaniu sprzedaży przy pomocy AI, w którym pokazuję to na konkretnych przykładach).
Turbo Asystenci – jak AI skraca czas pracy o 70%
Samodzielne ustawianie tych wszystkich parametrów, testowanie promptów i pilnowanie, by maszyna nie „zgubiła” Twojego tonu, potrafi być frustrujące. Ja też miałam dość tracenia czasu na walkę z chatem o każde zdanie.
Dlatego zaprogramowałam własne, gotowe środowisko pracy. Zamiast uczyć chata wszystkiego od nowa przed każdą kampanią, odpalam gotowe modele, które mają już „wgrany” mój mózg. Dzięki temu przyspieszanie sprzedaży z AI to w mojej firmie kwestia godzin, a nie tygodni.
Zamiast przekopywać się przez inżynierię promptów i testować wszystko na własnych błędach, możesz ułatwić sobie życie. Wzięłam moje najbardziej zyskowne procesy i zamieniłam je w gotowe modele AI, do których od razu masz dostęp. Sprawdź, jak mogą odciążyć Cię już przy najbliższej ofercie.
⚡ Przestań spędzać tygodnie na tworzeniu ofert
Jeśli masz tak, jak większość moich klientek, to tworzenie ofert i ich promocji zajmuje Ci wieczność – i wcale nie masz pewności, że to się sprzeda.
⚡ stworzysz świetną ofertę,
⚡ napiszesz tekst na landing page,
⚡ ułożysz strategię sprzedaży,
– w 2–3 godziny, a nie w 2–3 tygodnie.
- Jak sprawić, żeby Chat GPT brzmiał bardziej jak Ty? - 10 kwietnia, 2026
- Jak potroiłam przychód w 12 miesięcy? (z +10K do 50K miesięcznie) - 27 marca, 2026
- Chat GPT w akcji: 10× szybsze treści w 15 minut (mój workflow) - 18 marca, 2026









