Wydawałoby się, że to oczywista sprawa w dzisiejszych czasach. Że po zapisie na newsletter dostajemy wiadomość powitalną, że w ogóle wszystko poszło zgodnie z planem i że rzeczywiście jesteśmy zapisani.

Niestety jednak okazuje się, że nie do końca. Wciąż zdarzają się osoby (ba, ostatnio u jednej klientki zapisałam się na taki newsletter), które oferują prezent za zapis np. na stronie podziękowania… i potem w ogóle nie wysyłają już dodatkowej wiadomości na maila! Albo drugi przypadek: osoby, które nawet nie mają jeszcze żadnych prezentów za zapis, więc po prostu nie wpadają na pomysł, żeby cokolwiek wysłać swojemu nowemu czytelnikowi.

Tutaj tylko taka mała dygresja: mam nadzieję, że Ty swój prezent za zapis już masz, ale jeśli wciąż nie wiesz o co chodzi, zerknij na moje szkolenie na ten temat.

Dlaczego nie wysyłanie wiadomości powitalnej jest aż tak dużym błędem? 

Po pierwsze: wiadomość powitalna jest jednym z najchętniej otwieranych newsletterów (ma statystyki OR nawet 60-80%). Niewykorzystywanie jej potencjału jest więc naprawdę niewskazane, bo mało który Twój newsletter będzie miał potem takie statystyki, uwierz mi! 😉 Ludzie natychmiast po dołączeniu na Twoją listę są najbardziej zainteresowani tym, kim jesteś, co robisz, a przede wszystkim, jak oni mogą na tym skorzystać. 

Dlatego zaprojektowanie tej wiadomości jest wręcz obowiązkowe!

Po drugie: jeśli nie masz wiadomości powitalnej, a newslettery wysyłasz nieregularnie, nie masz wypracowanego schematu i strategii komunikacji ze swoimi odbiorcami, to może się zdarzyć tak… że ktoś dołączy, a potem skontaktujesz się z nim dopiero za 3 tygodnie. Albo miesiąc.

Ty wiesz, co się stanie za miesiąc, jeśli przez ten czas nie komunikowałaś się ze swoim nowym czytelnikiem, prawda? Po prostu nie będzie on pamiętał, że się zapisał! Zwłaszcza, jeśli w mailu nie będzie odpowiedniego odniesienia, kontekstu, w którym przypomnisz, dlaczego w ogóle dana osoba jest na Twojej liście (dlatego ja zawsze wspominam o tym w swoich newsletterach już na samym wstępie).

 

A już totalnym szaleństwem jest np. płacenie na facebooku za reklamy w celu budowania listy e-mail, czy też organizowanie coraz to nowych lead magnetów, a potem niewykorzystywanie mocy tego pierwszego maila.

To po prostu mija się z celem!

Teraz natomiast pytanie: co powinno się znaleźć w ogóle w tej pierwszej, podstawowej wiadomości powitalnej?

 

Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest wysyłanie w tej wiadomości TYLKO i wyłącznie tego, po co czytelnik się zapisał, czyli np. jakiegoś prezentu za zapis. Tymczasem wiadomość powitalna to może być o wiele więcej!

Owszem, to się musi znaleźć, bo to było obiecane, ale oprócz tego zwróć uwagę na kilka dodatkowych kwestii:

 

1. Przedstaw się krótko, opowiedz o swojej misji, celu działania, czy też pomyśle właśnie na ten prezent za zapis. Daj się poznać jako człowiek, wykorzystaj swoje cechy, aby lepiej zapaść w pamięć, np. poczucie humoru czy wspomnij o sytuacji rodzinnej. Jeśli nie pisałaś o tym wcześniej, możesz też wspomnieć, jak często zamierzasz wysyłać newsletter.

 

2. Zalinkuj do innych miejsc w sieci, w jakich można Cię znaleźć. Zazwyczaj ludzie najpierw poznają Cię w social media, a potem dołączają na newsletter, ale w przypadku reklamy płatnej możliwa jest też sytuacja odwrotna. Dlatego zadbaj o to, żeby odnieść na inne kanały – im więcej “punktów styku” z potencjalnym klientem, tym bardziej zapadniesz mu w pamięć!

 

3. Wspomnij raz jeszcze, co czytelnik zyska, jeśli natychmiast zajrzy / skorzysta z Twojego prezentu za zapis. Zwróć uwagę, że ktoś może odczytywać Twoją wiadomość powitalną kilkanaście godzin po zapisie i już nie pamięta, dlaczego to zrobił. Przypomnij w tym mailu, że warto i dlaczego, a nie tylko daj suchy link: “proszę, oto obiecany prezent”.

 

4. Daj znać, jakie są kolejne kroki i gdzie jeszcze można pogłębić wiedzę na dany temat u Ciebie. Daj link do dodatkowego artykułu czy nagrania. Angażuj od samego początku, bo właśnie wtedy Twój czytelnik chce “chłonąć” dany temat. I chce to robić właśnie u Ciebie, więc to jest dla Ciebie niesamowita szansa!

 

5. (Opcjonalnie) zapytaj się, jakie tematy daną osobę najbardziej interesują. Możesz to potem wykorzystać np. przy segmentacji.

 

I co, dużo tego jak na jedną, biedną wiadomość powitalną? 

Nie przejmuj się! Da się to ładnie ograć, tylko musisz popracować chwilę nad treściami. Pamiętaj jednak, że raz stworzoną wiadomość powitalną wstawiasz do automatyzacji i już przynosi ona efekty w postaci lepszego nawiązania więzi z nowym odbiorcą newslettera, już od samego początku.

Dlatego warto poświęcić na to na początku odrobinę czasu, aby później generowała ona już świetne efekty!

 

A jeśli chcesz zrobić to “idealnie”, to przyda Ci się zaprojektowanie całej powitalnej sekwencji mailowej, zakończonej ofertą. Jeśli nie wiesz, jak mogłaby ona wyglądać i jakiego typu oferty się w niej najlepiej sprawdzają, to zerknij na to szkolenie dostępne w sklepie, w którym omawiam temat BARDZO kompleksowo 🙂

 

Daj znać, które ze wskazówek zamierzasz wykorzystać w swojej wiadomości powitalnej?

 

PS. A jeśli wolisz, możesz też obejrzeć transmisję, w której podaję więcej przykładów i pomysłów, jak wykorzystać potencjał, który ma wiadomość powitalna: 

Justyna Stańska

Jestem Justyna i pomagam właścicielkom małych firm lepiej wykorzystać e-mail marketing do sprzedaży swoich produktów czy usług. Zwłaszcza w biznesie online!

Pokazuję, że można czerpać korzyści nawet z niewielkiej listy e-mail i nie musisz mieć do tego ogromnych zasięgów w social media!

Dzięki!

Przy okazji: chcesz zagadać na fejsie lub twitterze?

Send this to a friend