Swoje pierwsze nieśmiałe kroki w biznesie online postawiłam ohoho - już jakiś czas temu, a dokładniej w 2015 roku.

Wtedy właśnie ujrzał światło dzienne mój pierwszy produkt elektroniczny, czyli ebook, który błędnie nazwałam kursem. 😉

Muszę przyznać, że popełniłam przy jego powstawaniu chyba wszystkie możliwe błędy. Nie zbadałam potrzeb swojej społeczności (a miałam ją dużą - wówczas mój blog o pielęgnacji twarzy, a tej tematyki dotyczył ebook, odwiedzało ponad 50 000 UU miesięcznie), skupiłam się na formacie produktu i jego "otoczce" wizualnej, zamiast na tym, żeby przynosił rezultaty, no i wypromowałam go... byle jak. Aż cud, że ktokolwiek kupił!


Niemniej jednak cieszę się, że się na to odważyłam. Bo gdyby nie to, to dzisiaj nie pisałabym dla Was tego artykułu. 

Artykułu, w którym chcę spojrzeć na swoje błędy w początkowych etapach biznesu online nieco szerzej.


Niektóre z tych kwestii obecnie są dla mnie oczywiste i dziwi mnie, że aż tak długo nie przyjmowałam ich do wiadomości. 

Mam też świadomość tego, że ciągle się uczę i mimo że biznes online stopniowo, z miesiąca na miesiąc, coraz lepiej mi się kręci, to wiem, że jeszcze mam spore pole do popisu. To nie jest tak, że da się nauczyć biznesu online i następnie przestać w ogóle interesować tematyką marketingu czy skutecznej sprzedaży.

W tej dziedzinie ciągle jest coś nowego do zrobienia. Można ciągle wprowadzać małe usprawnienia, które przekładają się na większe efekty.

Różnica w porównaniu do moich pierwszych "podrygów" w biznesie online jest taka, że teraz już wiem, w jakim kierunku docelowo mój biznes online zmierza i gdzie chcę się znaleźć, no i krok po kroku to realizuję. 

Planuję i działam. A jak po drodze wpadnę na lepsze pomysły, to zmieniam - bo plany przecież nie muszą być wykute w betonie.

Ja mam tak (i myślę, że wiele osób tak ma), że najlepsze pomysły biorą się z działania.


Dlatego ogólnie jestem zdania, że nie ma co żałować popełnionych błędów. Tylko wyciągać wnioski i działać dalej.

Natomiast uważam też, że lepiej uczyć się na cudzych błędach, niż swoich (chociaż swoje oczywiście lepiej zapadają w pamięć). Dlatego zapraszam do zapoznania się z artykułem, w którym przedstawiam błędy w biznesie online, jakie popełniłam ja. Gdyby nie one, znalazłabym się w tym miejscu, gdzie jestem teraz (że firma stanowi moje główne źródło utrzymania i z miesiąca na miesiąc mam wyższe przychody) o wiele szybciej. 


Błędy w biznesie online, jakie popełniłam - lista TOP5

To nie są oczywiście jedyne błędy w biznesie online, jakie zdarzyło mi się popełnić. Nie, ta lista jest o wiele większa Natomiast wybrałam te 5 z nich, które według mnie spowodowały najważniejsze konsekwencje. Gdyby nie one, po prostu o wiele wcześniej rozpoczęłabym stabilne zarabianie online i odważyłabym się zrezygnować z etatu zapewne o wiele wcześniej, bo byłoby mnie stać. 

Okej, nie przedłużam już, bo pewnie ciekawi Cię, jakie to były błędy... dlatego zaczynamy!


BŁĄD NUMER 1: Brak decyzji o tym, żeby na poważnie zająć się rozwojem swojego biznesu

Udany biznes online zaczyna się w głowie. Pierwsza, podstawowa sprawa to uwierzyć w to, że rzeczywiście mogę się z tego utrzymać, że ten pomysł ma sens. 

A ta wiara przychodziła do mnie powoli. Przez długi czas traktowałam swój biznes online jako "coś pobocznego" i nie do końca wierzyłam w to, że nadaję się do prowadzenia własnej firmy. Miałam też inne, alternatywne pomysły na to, co w życiu robić, więc nie skupiałam się w 100% na rozwoju biznesu. Nie traktowałam tego na poważnie, tak, żeby po prostu przysiąść, spisać plan działania i po prostu realizować, z całkowitym zaangażowaniem.

Dopiero kiedy pojawiły się dzieci, a moje pozostałe pomysły na życie nie wypaliły, skupiłam się w 100% na biznesie online, tym realizowanym pod marką Italiana marketing. Taką świadomą decyzję, że chcę się z tego utrzymywać, podjęłam dopiero na początku 2019 roku... ale potem już potoczyło się lawinowo. Osiągnęłam zamierzone cele finansowe i mogłam spokojnie odejść z etatu po zakończonym urlopie macierzyńskim.  

Dlatego wszystko zaczyna się od decyzji - kiedy taką decyzję podejmiesz i Ty, skupisz się na tym, żeby Ci się udało. Jeśli wciąż nad swoim biznesem będziesz działać "z doskoku", może być Ci ciężej.

UWAGA: nie zachęcam tutaj, żeby bez zaplecza finansowego rzucić wszystko i iść w biznes! Zawsze warto mieć plan awaryjny i oszczędności, bo kilka pierwszych miesięcy nigdy nie jest łatwych. Mi się udało stosunkowo szybko, bo wiedzę miałam - po prostu do 2019 nie wdrażałam jej w dobry sposób w życie


BŁĄD NUMER 2: Brak promowania płatnego (stanie w miejscu)

Jak zapewne wiele osób, na początku chciałam ograniczać koszty w swoim biznesie online. Spłacałam pożyczki i kredyty i rzeczywiście tych pieniędzy nie było dużo na początku 2019 roku, kiedy to właśnie świadomie zaczęłam rozwijać firmę (patrz błąd numer 1). Wymagało to więc nie lada odwagi, żeby zacząć wydawać pieniądze, nie wiedząc, czy to się zwróci.

Wiedziałam jednak, że jest to konieczne. Jeśli nie inwestowałabym np. w płatne reklamy na facebooku, nikt by się o mnie nie dowiedział. Naprawdę w obecnych czasach nie da się siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż ktoś nas w magiczny sposób "odkryje" czy "poleci". 

Jeśli chcesz, żeby przyszli do Ciebie pierwsi klienci... prawdopodobnie musisz zapłacić za ich pozyskanie. 

Decyzja o rozpoczęciu reklam na facebooku była decyzją, która zwróciła mi się wielokrotnie i bez nich nie byłabym w miejscu, w jakim jestem teraz. Naprawdę warto się tego nauczyć!

PS. Zaczynałam od reklamy na konwersję, czyli budowę listy e-mail - jeśli jeszcze tego nie umiesz, w moim sklepie TUTAJ znajdziesz dostępny na ten temat kurs wideo z ćwiczeniami.


BŁĄD NUMER 3: Brak inwestowania w narzędzia, edukację czy pomoc 

Wiele rzeczy możesz zrobić bezpłatnie lub po kosztach. Pytanie tylko, czy nie płacisz za nie swoim czasem? Często obserwuję na różnych grupach na facebooku, jak padają pytania o "bezpłatną" wtyczkę do wordpressa. Tylko nie zawsze bezpłatne znaczy najlepsze i wygodne do stosowania.

Długo ja też tak miałam, bo - tak jak wspomniałam wcześniej - bałam się kosztów.

Tymczasem teraz już wiem, że dobre inwestycje i narzędzia oszczędzają czas i paradoksalnie koszty tym samym też. Bo Twój czas to też pieniądz i powinien być wykorzystany w dobry sposób.

Teraz bez oporów płacę grube dolary (w skali rocznej) za narzędzia do hostowania wideo, budowania stron, wtyczki automatyzujące wystawianie faktur czy inne ułatwienia, dzięki którym szybciej i skuteczniej działam.

Bez obaw kupuję kursy online czy narzędzia, co do których wiem, że mi się przydadzą (ostatnio kursoksiążka PSC lub kurs Insta Metamorfoza u Oli Foryś, bo zdecydowanie w temacie zdjęć się muszę dokształcić).

I nie wyobrażam sobie już pracy bez pomocy mojej wirtualnej asystentki, Angeliki, której zlecam to, co mi wychodzi kiepsko i czego... po prostu nie lubię.

Gdyby nie to, o wiele wolniej bym rozwijała swoją firmę, tworzyła nowe produkty i nie byłabym w stanie skupić swojego ograniczonego czasu to, co naprawdę ważne.


BŁĄD NUMER 4: Brak dobrej strategii i konkretnego planu działania

Czy można działać bez strategii? Na moim przykładzie widać, że można. Powodowało to jednak to, że nie wiedziałam gdzie chcę dojść, jakimi drogami mogę i chcę tam dojść, ani jak to zrobić. Miałam jakieś mgliste plany, że chcę rozwinąć biznes online. 

Dopiero w pod koniec 2018 roku, po raz pierwszy przysiadłam i stworzyłam strategię działania i plan, który w 2019 roku absolutnie się sprawdził. 

Tego planu uczę teraz w swoich kultowych już warsztatach "zaplanuj sukces w biznesie online", a uczę też z miesiąca na miesiąc, jak taki plan realizować, w ramach Akademii Focus Pocus - w skrócie AFP (sprawdzisz, o co chodzi, klikając TUTAJ).


Dopiero jak sobie rozpisałam, jaki mam cel finansowy, jakimi ofertami mogę to osiągnąć, i naniosłam na kalendarz, kiedy mogę te oferty promować - nagle wszystko wskoczyło na swoje miejsce i zaczęło się układać.

Ostatnio w grupie uczestniczek mojego największego kursu online, Skuteczna Sprzedaż Online, jedna z kursantek, Julia, ujęła to tak:

Działam, elementy do lejka już mam wszystkie wszystkie od tego miesiąca (kurs kupiłam nie mając nic poza kilkoma produktami cyfrowymi na dysku), dzięki kursowi i warsztatom we wrześniu u Ciebie z planowania jakoś mi lepiej idzie ta realizacja, wszystko nagle jest bardziej strategiczne i szybciej się rozwija (aż jestem w szoku, bo nie sądziłam, że mogę! A teraz nie pamiętam, jak ja w ogóle mogłam działać wcześniej )

Dokładnie właśnie tak się poczułam i ja, kiedy w końcu sobie taką strategię i plan stworzyłam.

Jak ja mogłam działać wcześniej? Jakim cudem mi się cokolwiek udawało?

Tworzyłam treści, nowe pomysły, ale bez przemyślenia, czemu ma to służyć i jak ma się przekuć na finanse. A to jednak w biznesie jest kluczowe, biznes musi na siebie zarabiać.


BŁĄD NUMER 5: Brak realizowania strategii... czyli regularnego działania i skupiania się na priorytetach

Naprawdę bardzo długo tworzyłam sobie piękne plany, do których następnie w ogóle nie zaglądałam.

Wiele razy też planowałam i nawet tam zerkałam, ale znajdowałam sobie wymówki, dla których nie udawało mi się działać regularnie.
Sama siebie usprawiedliwiałam, że nie miałam czasu, że w życiu działo się to czy tamto, że dzieci małe...

Jasne, miałam ograniczony czas na pracę (jak zaczynałam w styczniu 2019 roku działać regularnie, to mój młodszy syn miał zaledwie niecałe 3 miesiące). Jednak postanowiłam sobie, że mam plan minimum regularnych działań i po prostu je wdrożyłam.

Miał być live raz w tygodniu, webinar raz w miesiącu, raz na 2 tygodnie newsletter, i koniec kropka.

Teraz mam już zupełnie inne regularne działania, ale dzięki temu, że się nauczyłam traktować to jako priorytet, to teraz jest mi łatwiej wdrażać czy zmieniać pewne elementy.


Po prostu jeśli chcesz rozwijać swój biznes online, nie ma przeproś.

Po pierwsze musisz wiedzieć, na jakich rzeczach się skupić, a następnie pojawiać się regularnie, nawet jeśli na początku wydaje Ci się, że mówisz w pustą przestrzeń, bo nikt Cię jeszcze nie obserwuje. 


Chcesz uniknąć tych błędów?

Sprawdź mini kurs "5 kroków do udanego biznesu online"


Jestem ciekawa, czy zgadzasz się z moimi wnioskami?

Czy dodałabyś coś do tej listy? Jakie są błędy w biznesie online, jakie Tobie zdarzyło się popełnić?

Zapewne domyślasz się, że między innymi na podstawie tych doświadczeń powstał mój mini kurs "5 kroków do udanego biznesu online", na którego zapis proponuję Ci powyżej. 

To kurs, który pokazuje proces, jaki u siebie zaplanowałam, uświadamiając sobie, że "tak dłużej być nie może".

Usiadłam i spisałam prostą strategię. Te wszystkie założenia, które pokazuję w tym 5-częściowym bezpłatnym mini kursie. W środku odkrywam etap po etapie, jak przejść od chaosu do skutecznego działania.


Możesz zerknąć TUTAJ, aby zobaczyć szczegóły kursu (lub TUTAJ zobaczyć na instastories, jak o nim opowiadałam).

Mam wielką nadzieję, że ten artykuł i kurs (który na ten moment udostępniam zupełnie bezpłatnie) Ci się przyda, jeśli podobnie jak ja chcesz w końcu rozwinąć swój biznes online.

Ja postanowiłam sobie w zeszłym roku, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby mi się udało - aby mieć 100% przekonanie, że rzeczywiście spróbowałam, zanim się (ewentualnie) poddam. Chociaż oczywiście tej drugiej opcji nie brałam pod uwagę


A na koniec, jeśli dotarłaś aż do  końca, daj znać w komentarzu, który z tych błędów zaobserwowałaś również u siebie? Na jakim etapie Ty jesteś w swoim biznesie online?

 

Dzięki!

Przy okazji: chcesz zagadać na fejsie lub twitterze?
Send this to a friend