A więc masz biznes online. Albo planujesz takowy. To ostatnio szalenie modne pojęcie i czy ma ono jakąś jednorodną definicję? Nie sądzę 😉 Ale na potrzeby dzisiejszego wpisu uznajmy, że biznes online to sprzedaż produktów elektronicznych i usług głównie przez internet. Nie oznacza to, że nie możesz mieć też w pakiecie produktów fizycznych, ale umówmy się, że jednak masz też przynajmniej jedną ofertę świadczoną wyłącznie przez internet.

 

Biznes online mogą prowadzić freelancerki (graficzki, korektorki), blogerki (sprzedaż własnych produktów jako źródło przychodów z bloga), a także po prostu osoby, które się zdecydowały, że otworzą taki biznes i już. (używam tutaj rodzaju żeńskiego, bo jednak więcej kobiet do mnie zagląda, niż facetów, dlatego panowie – sorry winnetou).

 

No, ale nie o definicji biznesu online miałam tu dzisiaj dywagować 😉

Chciałam w tym krótkim filmie (dostępnym na dole wpisu) omówić szczegółowo, jakie jest moim zdaniem 5 błędów, przez jakie Twój biznes jeszcze nie zarabia.

Albo zarabia słabo, w skali “stać mnie na waciki, ale zakup nowych gaci to już muszę poważnie przemyśleć, bo może nadszarpnąć moje rezerwy finansowe”.

I poniżej krótko wypunktuję te 5 moim zdaniem najistotniejszych błędów – a szczegóły jak zawsze w wideo.

 

A więc, dlaczego Twój biznes online jeszcze nie zarabia?

Możliwości jest wiele i tak naprawdę bez poważnego audytu strategicznego czasem się nie obędzie. To nie jest tak, że wprowadzisz jakąś jedną magiczną zmianę, magiczną technikę, i nagle klienci zaczną spływać tłumnie.

Ale można wyróżnić kilka powtarzających się kwestii.

 

1. Bo nie traktujesz swojego biznesu online… jako biznes

Pisała o tym ostatnio Kasia Pszonicka. Wszystko spoko, dopóki jesteś studentem bez zobowiązań, który za pomocą bloga chce sobie tylko “dorobić”. Albo jak masz w zanadrzu etat i nie musisz się martwić, że zabraknie Ci do pierwszego.

Ale jeśli chcesz docelowo, żeby biznes online stał się Twoim głównym źródłem utrzymania, albo chcesz zostać w domu z dzieckiem po macierzyńskim i na ten etat nie wracać, to musisz zmienić podejście.

Zacznij traktować biznes na poważnie. Planuj przychody, promocję, wydatki. Nie licz na to, że działając na wiecznym spontanie Twój biznes będzie się rozwijał stabilnie. (Chcesz wiedzieć więcej na temat planowania przychodowego biznesu? Zapraszam na mój mini kurs “5 kroków do udanego biznesu online“).

 

2. Bo tak naprawdę nie masz oferty albo nieodpowiednio komunikujesz swój produkt

Oferta to nie jest napisanie kilku słów na Twojej stronie www w zakładce kontakt: “jeśli chcesz ze mną współpracować / potrzebujesz mojej pomocy, odezwij się na maila”. Jeśli jeszcze nie masz żadnego ebooka, kursu online, to jest to jak najbardziej ok (nie od razu Kraków zbudowano), ale przynajmniej opakietuj swoje usługi! Tzn. zamiast pisać “chcesz zrobić stronę internetową, odezwij się do mnie”, napisz dokładnie, jakie są widełki cenowe i co w cenie oferujesz, ile to trwa, ile poprawek uwzględniasz, jaki będzie efekt końcowy…

To dopiero jest oferta!

 

3. Bo liczysz na to, że klienci sami Cię znajdą

Czyli nawet jak masz jakąś ofertę, to ciężko się do niej “dokopać” na Twojej stronie www. Nie masz jej w menu, nie mówisz o niej w swoich kanałach społecznościowych, ukradkiem tylko wspominasz od czasu do czasu, z pewną dozą nieśmiałości.

Niestety nie da się w ten sposób zarabiać – musisz tym potencjalnym klientem sensownie pokierować, aby natrafiał w odpowiednim momencie na dopasowaną do niego ofertę. Nikt nie będzie przekopywał się przez wszystkie Twoje miejsca w sieci, aby przypadkiem tylko nie zobaczyć, czy nie masz czegoś na sprzedaż. Ludzie w obecnych czasach mają wybór, to nie PRL!

 

4. Bo TRUDNO coś od Ciebie kupić

Czyli ok, masz ofertę, ale żeby coś od Ciebie kupić, to trzeba napisać Ci maila, poczekać na odpowiedź, wymienić kilkanaście kolejnych wiadomości odnośnie ceny i robić pierdylion innych ustaleń, zanim do transakcji dojdzie.

Ludzie w dzisiejszych czasach są leniwi. Po pierwsze upewnij się, że Twoja oferta jest opakietowana (więcej o tym w punkcie 2.), a po drugie postaraj się, aby proces umówienia się np. na bezpłatną konsultację czy zakup czegoś od Ciebie był zautomatyzowany i szybki (czyli że po prostu masz prosty sklep internetowy, podpięte płatności online, itd).

PS. Jak chcesz zobaczyć, jak u mnie można się umówić na bezpłatną konsultację w sposób automatyczny, zerknij TUTAJ – skorzystałam z darmowego rozwiązania (wtyczki) WP Easy Appointments.

 

5. Bo brakuje Ci odpowiedniej skali działania i / lub strategii

Jeżeli masz te wszystkie poprzednie elementy poukładane, a nadal nie zarabiasz, to… czas się zawijać, bo nic z tych Twoich biznesów online nie będzie (nie no, oczywiście żart).

Oznacza to najprawdopodobniej, że A) bardzo niewiele osób do Ciebie zagląda – a z pustego i Salomon nie naleje. Dlatego tak ważne jest, aby promować swoją działalność, swoje kanały, swoje darmowe materiały, budować listę e-mail, bo później z tego wszystkiego właśnie pojawiają się klienci. Nie będzie prawdopodobnie tak, że ktoś wpadnie do Ciebie prosto z wyszukiwarki i od razu coś u Ciebie kupi.

Najczęściej potrzeba przynajmniej 15-20 kontaktów z potencjalnym klientem, żeby ten się zdecydował coś od nas kupić.

A jeśli masz skalę, czyli już Twój blog czy stronę odwiedza przynajmniej kilka tysięcy osób miesięcznie, a Ty nadal nic nie sprzedajesz… to najprawdopodobniej problemem jest punkt B), czyli brakuje Ci strategii. Nie wiesz, do kogo chcesz dotrzeć, jakimi kanałami, jak wygląda ścieżka klienta, a także jak to wszystko poskładać w jedną całość.

 

A teraz już obiecane omówienie tych 5 błędów – jeśli więc wolisz oglądać lub słuchać, to możesz to zrobić poniżej.

 

Justyna Stańska

Jestem Justyna i pomagam właścicielkom małych firm lepiej wykorzystać e-mail marketing do sprzedaży swoich produktów czy usług. Zwłaszcza w biznesie online!

Pokazuję, że można czerpać korzyści nawet z niewielkiej listy e-mail i nie musisz mieć do tego ogromnych zasięgów w social media!

Dzięki!

Przy okazji: chcesz zagadać na fejsie lub twitterze?

Send this to a friend